Lampka rowerowa nie musi kończyć pracy po odstawieniu roweru. MONTIS MT111 można wypiąć z uchwytu i używać jak zwykłej latarki. To właśnie ta podwójna rola jest tematem materiału na kanale Testy i Recenzje: jeden sprzęt do jazdy i do oświetlenia miejsca, do którego trzeba podejść pieszo.
Światło dopasowane do zadania
Producent podaje trzy poziomy stałego światła: 450, 150 i 65 lumenów. Obok nich są stroboskop i sygnał SOS. Zmiana poziomu pozwala wybierać między jasnością a długością pracy. Deklarowane 16 godzin dotyczy najniższego trybu; dla najmocniejszego podano 3,5 godziny. Nie należy więc traktować najdłuższego czasu jako wyniku dla pełnej mocy.
Co daje wypinany uchwyt?
Możliwość zabrania latarki przydaje się przy postoju, szukaniu drobiazgu czy sprawdzaniu czegoś obok roweru. Przy ocenie mocowania warto jednak patrzeć także na to, jak pewnie trzyma kierownicę i czy po ponownym wpięciu trzeba poprawiać ustawienie. Sam łatwy demontaż nie opisuje jeszcze zachowania na nierównościach.
Ładowanie i obudowa
W dokumentacji MT111 znajdziemy akumulator 18650 o pojemności 2600 mAh, ładowanie USB-C i aluminiową obudowę. Pełne ładowanie ma zajmować 4–5 godzin. Oznaczenie IPX6 dotyczy odporności na strugi wody, a nie pracy pod wodą.
Dla kogo ma to sens?
MT111 warto rozpatrywać jako rozwiązanie dla osoby, która potrzebuje światła również poza rowerem. Przed dłuższym wyjazdem sprawdź wybrany tryb i stan akumulatora, zamiast planować trasę według maksymalnego czasu z opakowania. Przy porównywaniu lamp istotny jest też kształt wiązki i sposób ustawienia, nie tylko liczba lumenów.
Źródła
Dokumentacja i informacje źródłowe. Kontekst materiału: film Testy i Recenzje poniżej.





Wasze doświadczenia
Masz ten sprzęt? Napisz, jak długo go używasz, co się sprawdza i co warto poprawić. Możesz też zadać pytanie dotyczące artykułu.